Od czasów antycznych szałwia lekarska budzi podziw w medycynie. To jedna z najszlachetniejszych
roślin leczniczych. Nie tylko leczy, ale też zdobi. Można ją wykorzystywać w kosmetyce naturalnej.
Koniecznie musimy ją uprawiać w naszym ogródku lub na działce.
Szałwia lekarska (Salvia officinalis) to niewysoki półkrzew, który nie rośnie u nas dziko. Liście ma
lancetowate, pokryte srebrzystoszarym kutnerem. Wyglądają, jakby miały na sobie drobną siatkę (są
to unerwienia). Nazwa łacińska tej rośliny wywodzi się od słowa salveo, co znaczy być zdrowym. Cała
roślina wydaje przemiły, balsamiczno-żywiczny aromat. Najprzyjemniej pachną kwiaty szałwii. Są one
fioletowoniebieskie. Ponieważ obfitują w nektar, chętnie oblatują je pszczoły (roślina miododajna).
Kwitnienie zazwyczaj przypada na pierwszą dekadę czerwca. Czasem przeciąga się do lipca. Szałwia
lubi dużo słońca, dlatego może znieść nawet długotrwałą suszę. Jednak najlepiej rośnie i kwitnie,
kiedy ma umiarkowaną wilgotność podłoża. Jeżeli zapewni się jej dobre warunki, a przede wszystkim
posadzi się ją w miejscu, gdzie nie ma przeciągów w zimie, potrafi rosnąć przez długie lata.
Do uprawy w ogródkach i na działkach, a nawet na balkonach oraz tarasach, w ostatnim czasie poleca
się odmiany typowo ozdobne – o pięknych liściach ze złocistożółtymi przebarwieniami.
Zbierajmy szałwię
Właściwości lecznicze posiadają liście szałwii. W zasadzie można je zbierać 2-3 razy w sezonie.
Pierwszy zbiór przypada zwykle na początek kwitnienia roślin, mniej więcej na połowę czerwca,
natomiast ostatni ma miejsce zazwyczaj w sierpniu. Liście zaleca się zrywać przed południem, zawsze
w dzień słoneczny, ponieważ wtedy najbardziej obfitują w cenny olejek lotny. Suszymy je w miejscu
zadaszonym (nigdy na słońcu), np. rozłożone cienką warstwą na specjalnych siatkach. Dobrze
ususzony surowiec leczniczy powinien mieć srebrzysty kolor i wyraźnie wyczuwalny miły balsamiczny
zapach. Susz z liści szałwii przechowujemy w suchych, szczelnych pojemnikach, aby nie utracił
oryginalnego aromatu. Dobrze przechowywany potrafi zachować swe właściwości 2-3 lata, a nawet
dłużej. Ze świeżych liści pozyskuje się ceniony olejek lotny o wyjątkowych właściwościach
antyseptycznych.
W liściach szałwii lekarskiej wyróżniamy: flawonoidy (1-3 proc. – głównie apigenina i luteolina), kwasy
fenolowe (wartościowe kwasy ursolowy i oleanolowy), żywice, witaminy (C – nawet do 400 mg, i B1)
oraz garbniki. Obfitują one w olejek lotny, a jego zawartość waha się od 1 do 2,5 proc. (istnieją
odmiany gromadzące go nawet 3,6 proc.). Składnikami tego olejku jest kompleks związków
aromatycznych: α- i β-tujon, cyneol, kamfora, pinen, kamfen, limonen, borneol i inne.
Niezastąpiona w domowej apteczce
Badania wykazały, że aż 70 proc. przepisywanych na receptę antybiotyków miało niewłaściwe
przeznaczenie, ponieważ choroba była wywołana przez wirusy. Zażywanie ich w takich przypadkach
jest bezcelowe, bo mogą one zwalczać jedynie bakterie, a nie wirusy. Taka sytuacja nieuchronnie
prowadzi do pojawiania się bakterii uodpornionych na działanie antybiotyków. Zanim sięgniemy po
kolejną dawkę antybiotyku z apteki w błahych przypadkach lub być może będziemy wywierali presję
na lekarza, aby przepisał nam receptę na ten lek, np. na zwykłe infekcje wywołane przeziębieniem,
które w 75 proc. są dziełem wirusów, warto przypomnieć sobie o szałwii lekarskiej.
Od wieków słynie przede wszystkim ze swego działania antyseptycznego i przeciwzapalnego. Często
zaleca się ją w stanach zapalnych jamy ustnej czy gardła. Przynosi ulgę w nieżycie górnych dróg
oddechowych, które objawiają się m.in. chrypką i drapaniem w gardle. W Norwegii np. mleko z
szałwią obowiązkowo podaje się dzieciom, które wracają do domu zziębnięte. Mocnym naparem,
odwarem lub rozcieńczoną wodą nalewką z liści tej rośliny płucze się gardło w anginie. Regularne
stosowanie lekarstw z szałwii przyspiesza zdrowienie z zimowych infekcji.
Działanie bakteriobójcze
Uzyskany z liści i ziela szałwii olejek wykazuje sprawdzone działanie bakteriobójcze. Tu największą
skuteczność odnotowano wobec bakterii Gram-dodatnich. Działanie antybiotyczne zaobserwowano
również w przypadku bakterii Gram-ujemnych. Trzeba podkreślić, że niektóre z wymienionych
bakterii do badań medycznych pochodziły z warunków szpitalnych, a więc mogły posiadać wyjątkową
odporność na zwalczanie. Olejek ten radzi sobie również z niszczeniem grzybów drożdżoidalnych
Candida albicans (będących sprawcą drożdżycy gardła, jamy ustnej czy przewodu pokarmowego) oraz
pleśniowych Aspergillus fumigatus.
Warto wiedzieć, że w aptekach można kupić bez recepty nalewkę z szałwii Tinctura Salviae (różni
producenci) – jest ona przeznaczona do płukania jamy ustnej i gardła, np. podczas infekcji
wywołanych przez różne drobnoustroje chorobotwórcze. Na szklankę ciepłej, przegotowanej wody
odmierza się 5-10 ml tej nalewki i tak uzyskanym roztworem płucze się gardło albo jamę ustną
(zwykle kilka razy dziennie). Warto ją mieć także w domu, kiedy dokuczają afty lub stan zapalny
dziąseł (działa skutecznie przeciwzapalnie i ściągająco).
W cukrzycy i nie tylko
Szałwia lekarska znajduje też zastosowanie, kiedy człowiekowi doskwiera cukrzyca. Badania wykazały,
że skutecznie obniża poziom glukozy we krwi. Ponadto oddala bolesne skurcze jelit i dróg żółciowych
(także o podłożu nerwicowym). Usuwa wzdęcia – pomaga unieszkodliwić bakterie gnilne w jelitach.
Zapobiega zatruciom pokarmowym.
Święta Hildegarda z Bingen zapewniała, że częste spożywanie chleba posypanego sproszkowanymi
liśćmi szałwii zmniejszy w organizmie ilość „złych soków”, które prowadzą do chorób lub osłabienia.
Przy dnie moczanowej (podagrze, artretyzmie) radziła, aby pić odwar z liści tej rośliny. Chodziło
pewnie, i słusznie, o złagodzenie bólu stawów i usunięcie ich stanu zapalnego, w czym ten lek
sprawdzał się od wieków.
Dodatkowa rada
Z uwagi na zawartość w olejku z szałwii sporej ilości szkodliwego tujonu (posiada on działanie
neurotoksyczne) kuracja nim nie powinna trwać zbyt długo. Nie wolno go także stosować
wewnętrznie, a jedynie np. do inhalacji czy smarowania chorobowo zmienionej skóry (oczywiście po
rozcieńczeniu olejem roślinnym lub alkoholem). Podczas leczenia zaleca się częściej sięgać po olejek
destylowany z pokrewnej szałwii muszkatołowej (Salvia sclarea), który ma w swym składzie mniej
tego szkodliwego składnika.
Zbigniew T. Nowak, Nasz Dziennik, Czwartek, 26 czerwca 2025, Nr 145 (8316)
Pełna treść artykułu dostępna na stronie:
https://wp.naszdziennik.pl/2025-06-26/393216,lecznicze-wlasciwosci-szalwii-lekarskiej.html